Spór o Trybunał Konstytucyjny. Niemiecka prasa ocenia metody rządu i postawę prezydenta

Eskalacja konfliktu wokół polskiego Trybunału Konstytucyjnego odbija się szerokim echem za Odrą. Niemieckie dzienniki piszą wprost o „wojnie o władzę“, a publicyści „Frankfurter Allgemeine Zeitung“ i „Süddeutsche Zeitung“ biorą pod lupę zarówno metody rządu Donalda Tuska, jak i postawę prezydenta Karola Nawrockiego. Komentatorzy ostrzegają, że skutki tego kryzysu mogą sięgnąć daleko poza Polskę i nadszarpnąć europejski porządek prawny.

Zawieszenie prezesa i zamieszki pod Trybunałem
Punktem zapalnym stało się ogłoszone przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską zawieszenie prezesa Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcy, które sędzia uzasadniła przywracaniem praworządności. Oficjalne kanały sądu natychmiast temu zaprzeczyły, utrzymując, że Święczkowski wciąż pełni funkcję, a na platformie X padło nawet słowo „zamach stanu“.

Pod budynkiem zrobiło się gorąco. Zwolennicy opozycji próbowali przerwać policyjne zapory i wedrzeć się na teren sądu, a interweniujący funkcjonariusze zatrzymali trzy osoby.

Nawrocki wszedł do Trybunału, Tusk odpowiada: „agresywny osiłek“
Nocą do gmachu wszedł prezydent Karol Nawrocki, przerywając w tym celu podróż do Senegalu jeszcze na trasie lotu. Na nagraniu udostępnionym w sieci przez jednego z sędziów Trybunału widać, jak Nawrocki siłowo przeciska się do budynku, przy czym miał przytrzymać jedną z sędzin. Do tego materiału nawiązał premier Donald Tusk. Przekonywał, że w państwie prawa „nie mięśnie i bezczelność decydują o tym, kto ma rację“, a sędzia „nawet jeśli jest drobną kobietą, nie cofa się przed agresywnym osiłkiem“.

Tusk nie szczędził mocnych słów także w sobotnim wystąpieniu, w którym ostatnie protesty pod Trybunałem nazwał „przerażającymi“ i wyraził nadzieję, że takich scen Polska więcej nie zobaczy.

Od lat działają w Polsce organizacje i politycy, którzy chcą zniszczyć demokrację i państwo prawa. Demokratyczne państwo musi być silne − mówił Donald Tusk w sobotnim wystąpieniu.

Głos w sprawie zabrała też Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która uznała zawieszenie prezesa za pozbawione podstaw prawnych, a zarazem wezwała prezydenta do pilnego zaprzysiężenia nowo wybranych sędziów.


„Republika bananowa“? Niemieckie media o kryzysie wokół TK
Sprawie sporo miejsca poświęciły niemieckie media. Stefan Locke w „Frankfurter Allgemeine Zeitung“ studzi emocje, zaznaczając, że „w piątek w Polsce nie doszło ani do puczu, ani do zamachu stanu“.

Winę rozkłada jednak na obie strony. Zarzuca Nawrockiemu, że „odmawiając z powodów politycznych przyjęcia ślubowania od legalnie wybranych sędziów, prezydent przekracza swoje kompetencje“, ale i rządowi nie odpuszcza, oceniając, że Tusk sięga po „wątpliwe metody“. Sedno jego diagnozy to błędne koło, z którego trudno wyjść.

Naruszenie praworządności przez PiS można uzdrowić tylko za pomocą kolejnego naruszenia − Stefan Locke, „Frankfurter Allgemeine Zeitung“.

Surowiej patrzy na sprawę Viktoria Grossmann w „Süddeutsche Zeitung“, przytaczając wpis znanego prawnika, według którego Polska prezentuje się dziś jak „republika bananowa“. Zwraca przy tym uwagę na bokserskie upodobania prezydenta i jego przeszłość. O kompromis będzie zaś trudno, bo jej zdaniem prawicowa opozycja nie chce ani negocjować, ani dzielić się władzą.

Z takimi postawami trudno jest budować państwo, a szczególnie państwo prawa − Viktoria Grossmann, „Süddeutsche Zeitung“

Komisja Europejska zabiera głos
W spór włączyła się także Komisja Europejska. Jej rzecznik oświadczył, że „mianowanie ośmiu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego należy do konstytucyjnych kompetencji Sejmu“, i wezwał polskie władze do respektowania konstytucji oraz unijnego orzecznictwa. Korzenie tego konfliktu sięgają jednak dekady wstecz.

Polskie władze muszą zapewnić, by Trybunał Konstytucyjny mógł działać zgodnie z polską konstytucją i właściwym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE − rzecznik Komisji Europejskiej.

Komisja od lat zarzucała polskiemu Trybunałowi brak niezależności, odkąd PiS zaczął go zapełniać sędziami powiązanymi z partią; samą praktykę takich nominacji Europejski Trybunał Praw Człowieka zakwestionował już w 2021 r., uznając ją za sprzeczną z prawem.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *