Komisja Europejska odniosła się do narastającego konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce. Bruksela podkreśla, że polskie władze powinny zapewnić instytucji możliwość prawidłowego funkcjonowania. Belgijska agencja prasowa Belga oceniła, że stanowisko KE oznacza presję na prezydenta Karola Nawrockiego. Chodzi o pięcioro sędziów wybranych przez obecny Sejm, których ślubowania dotychczas nie odebrała głowa państwa. W sprawie wypowiedzieli się również unijny komisarz ds. praworządności oraz rzeczniczka Komisji Europejskiej.
Komisja Europejska zabrała głos. Belgijska agencja mówi o presji na Nawrockiego
Jak poinformowała belgijska agencja prasowa Belga, powołując się na stanowisko rzeczniczki KE, Bruksela opowiedziała się po stronie premiera Donalda Tuska w sporze z opozycją dotyczącym przyszłości TK. Agencja oceniła, że Komisja wezwała prezydenta Karola Nawrockiego do zatwierdzenia nowych sędziów, wywierając w ten sposób presję na głowę państwa.
Komisja Europejska wezwała prezydenta Polski Karola Nawrockiego do zatwierdzenia nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wywierając w ten sposób presję na niego – uważa belgijska agencja.
Stanowisko Komisji przedstawiła rzeczniczka Louise Bogey. W sobotę wieczorem przekazała, że unijna instytucja uważnie obserwuje ostatnie wydarzenia związane z polskim Trybunałem Konstytucyjnym. W oświadczeniu dla Polskiej Agencji Prasowej wskazała również na kompetencje Sejmu w zakresie powoływania sędziów.
Powołanie ośmiorga nowych członków Trybunału Konstytucyjnego mieści się w konstytucyjnych kompetencjach Sejmu, co potwierdziła Komisja Wenecka w swojej opinii z 13 października 2026 r. – poinformowała rzeczniczka KE.
Bogey przypomniała także o stanowisku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Chodzi o środki tymczasowe wydane 5 maja 2026 roku, które zobowiązują właściwe polskie organy do powstrzymania się od utrudniania sędziom powołanym przez Sejm w marcu 2026 roku objęcia urzędu i wykonywania obowiązków.
Louise Bogey podkreśliła, że polskie władze powinny zapewnić Trybunałowi Konstytucyjnemu możliwość funkcjonowania zgodnie z polską Konstytucją oraz z uwzględnieniem orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Unijny komisarz nie pozostawia wątpliwości. Przywołał opinię Komisji Weneckiej
Do sytuacji w Polsce odniósł się również Michael McGrath, komisarz Unii Europejskiej ds. praworządności. W komentarzu przekazanym korespondentce Polskiego Radia zwrócił uwagę na znaczenie prawidłowego funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego dla obywateli. Podkreślił, że odpowiedzialność za zagwarantowanie takiej możliwości spoczywa na polskich władzach.
Pełne poszanowanie rządów prawa jest tym, czego oczekują polscy obywatele i na co zasługują – napisał McGrath, cytowany przez Polskie Radio 24.
Unijny komisarz nawiązał przy tym do opinii Komisji Weneckiej, czyli organu doradczego Rady Europy. Dokument z 13 października 2026 roku dotyczył procedury powoływania nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Z przedstawionego stanowiska wynika, że wybór członków TK należy do kompetencji Sejmu, a prezydent nie może blokować złożenia przez nich ślubowania.
W opinii wskazano również rozwiązanie na wypadek, gdyby głowa państwa odmówiła przyjęcia ślubowania. Według Komisji Weneckiej procedura powinna zostać przeprowadzona nawet bez udziału prezydenta. To istotny element sporu, ponieważ Karol Nawrocki dotychczas nie odebrał ślubowania pięciorga sędziów wybranych przez Sejm. Z kolei prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski nie dopuścił ich do orzekania.
Stanowisko Komisji Europejskiej i wypowiedź Michaela McGratha wpisują się w szerszą dyskusję dotyczącą zasad funkcjonowania polskiego sądownictwa. Belga zwróciła uwagę, że Trybunał Konstytucyjny od lat znajduje się w centrum kryzysu polityczno-prawnego w Polsce.
Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym. Nawrocki przerwał podróż, Tusk wykluczył kompromis
Najnowsza odsłona konfliktu rozpoczęła się w piątek wieczorem. Na stronie internetowej Trybunału Konstytucyjnego pojawiła się wówczas informacja o zawieszeniu w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Jako osoba kierująca instytucją została wskazana sędzia Anna Korwin-Piotrowska, mająca najdłuższy staż sędziowski. Zarządzenie w tej sprawie miała wydać właśnie ona.
W piątek osoby wybrane na sędziów TK przez obecny Sejm podjęły próbę przejęcia kontroli nad funkcjonowaniem Trybunału. Na jego teren weszła policja. W mediach społecznościowych pojawiły się również nagrania dokumentujące wydarzenia w siedzibie instytucji, w tym przepychanki między przedstawicielami prezydenta a sędziami wybranymi przez parlament.
Sytuacja doprowadziła do nagłej zmiany planów Karola Nawrockiego. Prezydent przerwał podróż do Senegalu, zawrócił samolot i po powrocie do Warszawy udał się do Pałacu Prezydenckiego. Przeprowadził tam naradę, między innymi z pierwszym prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim. Następnie w nocy z piątku na sobotę pojawił się w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. Po opuszczeniu budynku ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych. Argumentował, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego.
W sobotę prezydent odbył serię spotkań z liderami sił parlamentarnych. W trakcie rozmów przedstawiano różne propozycje rozwiązania kryzysu. Pojawiła się między innymi koncepcja przeprowadzenia resetu Trybunału Konstytucyjnego, a także pomysł utworzenia rządu technicznego.
Do sprawy odniósł się również premier Donald Tusk. Wieczorem wygłosił orędzie, w którym jednoznacznie wykluczył kompromis dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Podkreślił, że przywracanie rządów prawa jest obowiązkiem jego rządu. W ten sposób szef rządu przedstawił stanowisko odmienne od propozycji poszukiwania politycznego porozumienia, które pojawiły się podczas sobotnich konsultacji u prezydenta.