Seria niebezpiecznych incydentów w polskich szkołach odbiła się szerokim echem także za granicą. Niemiecki dziennik “Frankfurter Allgemeine Zeitung” zwraca uwagę nie tylko na skalę przemocy, ale również na konflikt między premierem Donaldem Tuskiem a prezydentem Karolem Nawrockim. Według gazety obaj politycy odmiennie oceniają sytuację i nie potrafią porozumieć się w kwestii bezpieczeństwa.
Przypadki przemocy w placówkach oświatowych wywołały niepokój wśród rodziców, uczniów i nauczycieli. Wydarzenia te stały się również przedmiotem debaty o bezpieczeństwie, odpowiedzialności państwa oraz wpływie treści publikowanych w internecie na zachowania młodych ludzi.
Niemiecka prasa o sporze Tuska z Nawrockim
Dziennik “Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ) ocenia, że rząd Donalda Tuska i prezydent Karol Nawrocki nie współpracują ze sobą w sposób pozwalający na wypracowanie wspólnego stanowiska. Gazeta podkreśla, że obaj politycy wywodzą się z innych obozów politycznych, a ich relacje cechuje głęboka niechęć. Zdaniem niemieckich dziennikarzy spór jest widoczny również w reakcji na przypadki przemocy w polskich szkołach.
Jak przypomina FAZ, Donald Tusk skrytykował prezydenta w związku z wetem wobec ustawy dotyczącej moderowania treści w internecie z początku tego roku. Chodziło o polskie przepisy wdrażające unijne rozporządzenie o usługach cyfrowych, znane jako Digital Services Act. Regulacje miały zobowiązywać platformy internetowe do usuwania nielegalnych materiałów, w tym treści gloryfikujących przemoc. W zamierzeniu rozwiązania te miały również umożliwić skuteczniejsze reagowanie na niektóre niebezpieczne publikacje.
Prezydent sprzeciwił się przepisom pozwalającym organom regulacyjnym na blokowanie treści bez nakazu sądowego w przypadku podejrzenia określonych naruszeń prawa. Nawrocki argumentował, że proponowane rozwiązania stwarzają zagrożenie dla wolności słowa. Zarzucił rządowi próbę wprowadzenia “cenzury”.
Sprawa nie została zamknięta. Jak wynika z relacji FAZ, rząd przedstawił nową wersję ustawy, jednak nie wiadomo, czy prezydent ją zaakceptuje. Dla niemieckiego dziennika konflikt ten stanowi przykład szerszego problemu we wzajemnych relacjach między premierem a głową państwa. Rozbieżności dotyczą bowiem nie tylko oceny konkretnych wydarzeń, lecz także sposobu, w jaki państwo powinno reagować na zagrożenia związane z internetem.
Tusk mówi o przemocy, Nawrocki oskarża rząd
W relacji niemieckiego dziennika istotne miejsce zajmują wzajemne oskarżenia polityków po atakach w szkołach. Karol Nawrocki zarzucił rządowi, że nie wywiązuje się z podstawowego obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom. Jak przedstawia FAZ, prezydent twierdził również, że władze próbują instrumentalnie wykorzystać tragedię. Tym samym spór o bezpieczeństwo uczniów stał się kolejnym punktem napięcia między Pałacem Prezydenckim a rządem.
Donald Tusk zwracał natomiast uwagę na charakter incydentów oraz możliwy wpływ internetowej fascynacji przemocą na zachowania młodych ludzi. Po spotkaniu poświęconym sytuacji bezpieczeństwa premier mówił o zjawisku kultu przemocy i ostrzegał przed naśladowaniem niebezpiecznych zachowań. Podkreślał także znaczenie działań podejmowanych przez policję oraz monitorowania aktywności w sieci.
Niemiecka gazeta przypomina również krytykę ze strony ministry edukacji Barbary Nowackiej. Polityczka zarzuciła Nawrockiemu blokowanie ustawy dotyczącej praw i obowiązków uczniów. Jak wskazywała, proponowane regulacje miały ułatwić odbieranie niebezpiecznych przedmiotów na terenie szkół. Spór dotyczy więc także konkretnych narzędzi, które mogłyby zostać wykorzystane przez placówki oświatowe do reagowania na zagrożenia.
W ocenie FAZ rozbieżności między prezydentem a rządem pokazują, jak trudno o wspólne stanowisko w sytuacji wymagającej skoordynowanych działań. Z jednej strony pojawiają się zarzuty dotyczące niewystarczającego zapewnienia bezpieczeństwa, z drugiej – obawy o granice uprawnień państwa i ochronę wolności obywatelskich. Niemiecki dziennik przedstawia ten konflikt jako element szerszej politycznej konfrontacji, która towarzyszy również debacie o przemocy w szkołach.
Nawrocki chce szerszego dostępu do broni. FAZ przytacza dane
“Frankfurter Allgemeine Zeitung” zwraca uwagę także na stanowisko prezydenta w sprawie dostępu do broni palnej. Jak przypomina gazeta, Karol Nawrocki we wrześniu, podczas otwarcia strzelnicy rekreacyjnej, zainicjował dyskusję o odpowiedzialnym dostępie do broni w kraju. Jako argument wskazywał niewielki, na tle części państw europejskich, odsetek osób posiadających broń i potrafiących się nią posługiwać.
FAZ przytacza wypowiedź prezydenta, który stwierdził, że zaledwie jeden procent Polaków ma dostęp do broni palnej i wie, jak jej używać. Nawrocki zaznaczył przy tym, że sam należy do tej grupy, dodając, że “na szczęście” również potrafi się nią posługiwać. Niemiecki dziennik porównuje te deklaracje z sytuacją w innych państwach europejskich. Jak przypomina wypowiedź prezydenta FAZ, Karol Nawrocki zwrócił uwagę, że w Czechach i Austrii odsetek osób posiadających takie umiejętności jest ponad trzykrotnie wyższy, natomiast w Finlandii i Szwajcarii może sięgać 30 proc.
Gazeta zaznacza jednak, że większy dostęp do broni nie cieszy się powszechnym poparciem społecznym w Polsce. Jak wynika z przywołanych przez FAZ sondaży, za takim rozwiązaniem opowiada się około jedna piąta Polaków. To istotny kontekst dla dyskusji, którą prezydent zapoczątkował jeszcze przed ostatnimi wydarzeniami w szkołach.
Jednocześnie niemiecki dziennik odnotowuje, że po serii ataków władze zwiększyły obecność policji przy placówkach oświatowych. Według niemieckiego tekstu funkcjonariusze prowadzili patrole, a służby monitorowały internet w poszukiwaniu gróźb. Tusk zapowiadał utrzymanie nadzoru nad szkołami tak długo, jak sytuacja będzie budziła niepokój. Premier deklarował, że placówki mają pozostać bezpiecznymi miejscami dla uczniów i pracowników.