Donald Tusk zabrał głos ws. Marszu Niepodległości. Jest apel premiera
Donald Tusk zabrał głos w sprawie Marszu Niepodległości w Warszawie. Premier zaprzeczył spekulacjom o możliwości zakazania wydarzenia. Zaapelował do uczestników o powstrzymanie się od agresji. W swoim komunikacie odniósł się również do kwestii kontrmanifestacji.
W Polsce 11 listopada obchodzone jest Święto Niepodległości. Tego dnia w Warszawie ma odbyć się Marsz Niepodległości. Stanowisko szefa rządu pojawiło się po sobotnim ataku na Rynku Głównym w Krakowie. W wyniku strzelaniny zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, w tym dwóch interweniujących policjantów.
Donald Tusk zabrał głos w sprawie Marszu Niepodległości. Jest apel premiera
Donald Tusk opublikował na platformie X wpis dotyczący organizacji tegorocznego Marszu Niepodległości. Premier odniósł się przede wszystkim do pojawiających się spekulacji na temat ewentualnego zakazu wydarzenia. Jednoznacznie zaprzeczył takim planom, określając informacje na ten temat jako dezinformację.
Szef rządu skierował również apel do osób zamierzających wziąć udział w marszu. Zwrócił uwagę na konieczność powstrzymania się od agresji oraz respektowania pracy funkcjonariuszy odpowiedzialnych za zabezpieczenie zgromadzenia. W swoim stanowisku odniósł się także do organizowania kontrmanifestacji.
– Nikt nie zamierza zakazać marszu Niepodległości. Spekulacje w tej sprawie to zwykła dezinformacja. Apeluję do wszystkich uczestników o powstrzymanie się od agresji i szacunek wobec policjantów zabezpieczających marsz. Proszę również o zaniechanie kontrmanifestacji, by nie utrudniać utrzymania porządku i bezpieczeństwa na warszawskich ulicach. W tej smutnej chwili liczę na Waszą odpowiedzialność i głęboką refleksję – napisał Donald Tusk na platformie X.
Wypowiedź premiera obejmuje zatem zarówno stanowisko dotyczące samej organizacji marszu, jak i kwestie bezpieczeństwa podczas wydarzenia. Tusk wyraźnie wskazał, że nie ma zamiaru zakazywania zgromadzenia. Jednocześnie zaapelował o rezygnację z działań mogących utrudnić policji utrzymanie porządku na warszawskich ulicach.
Zobacz także: Prokuratura ujawnia, co służby znalazły w mieszkaniu zamachowca z Krakowa. “Zabezpieczono znaczną ilość”
Atak na Rynku Głównym w Krakowie. Sześć osób nie żyje, 16 zostało rannych
Apel premiera pojawił się po sobotnich wydarzeniach w Krakowie. Po godzinie 15 mężczyzna wjechał samochodem na Rynek Główny, a następnie rozpoczął strzelanie z broni długiej do przypadkowych przechodniów. W wyniku ataku poszkodowanych zostało wiele osób.
Służby potwierdziły śmierć sześciu osób. Kolejnych 16 zostało rannych, wśród nich znaleźli się dwaj policjanci interweniujący podczas zdarzenia oraz sam sprawca. Początkowo informowano, że jeden z rannych funkcjonariuszy znajduje się w stanie ciężkim.
Sprawcą okazał się 24-letni obywatel Polski z województwa świętokrzyskiego. Podczas ataku mężczyzna był ubrany w strój wojskowy. Po strzelaninie podjął próbę ucieczki samochodem, przemieszczając się ulicami centrum Krakowa.
Policjanci rozpoczęli pościg za mężczyzną. Ostatecznie został on postrzelony i zatrzymany na ulicy Dietla. W bagażniku jego samochodu funkcjonariusze znaleźli arsenał broni oraz amunicję. Zatrzymanie zakończyło ucieczkę 24-latka z miejsca ataku.
Nowe informacje o rannych policjantach. Ujawniono również wcześniejsze działania sprawcy
W niedzielę ze szpitala w Krakowie napłynęły kolejne informacje dotyczące stanu zdrowia policjantów rannych podczas sobotniej strzelaniny. Obaj funkcjonariusze zostali już wybudzeni ze śpiączki. Mimo tej zmiany ich stan nadal określany jest jako ciężki.
Policjanci znaleźli się wśród 16 osób rannych podczas ataku na Rynku Głównym. Obrażenia odnieśli w trakcie interwencji związanej z działaniami uzbrojonego napastnika. Informacje przekazane w niedzielę potwierdzają, że obaj odzyskali przytomność, jednak nadal pozostają w ciężkim stanie.
W sprawie ujawniono również okoliczności poprzedzające wydarzenia w Krakowie. Zanim 24-letni Michał O. przeprowadził atak na przypadkowych przechodniów, doszło do zabójstwa trzech osób w jego rodzinnym mieszkaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Ofiarami byli rodzice mężczyzny oraz jego młodsza siostra. Z aktualnych informacji wynika, że Michał O. śmiertelnie postrzelił całą trójkę jeszcze przed atakiem w Krakowie. Oznacza to, że przed zatrzymaniem na ulicy Dietla mężczyzna dopuścił się również zabójstwa członków swojej najbliższej rodziny.
Czytaj więcej: https://goniec.pl/donald-tusk-zabral-glos-ws-marszu-niepodleglosci-jest-apel-premiera-wk-wwi-081126?fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTAAcGRvZgFzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEfMRSgRFl3W0rFUAK4fFcQ4shOqhO6sD6IIEeXXQZ-TAWjnqJMS2OYLtkemIM_aem_VMNAYNlMxfNB7Tx0yT0-OQ