Premier Donald Tusk poinformował 6 listopada 2026 roku, że planowane spotkanie z prezydentem Karolem Nawrockim na razie się nie odbędzie. Według szefa rządu prezydent wycofał się z wcześniejszego zaproszenia. Rozmowa miała dotyczyć kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego i sposobów ograniczenia napięć politycznych w Polsce. Goniec
Pomysł spotkania pojawił się podczas wtorkowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Karol Nawrocki mówił wówczas o poważnym kryzysie konstytucyjnym związanym z wydarzeniami w Trybunale Konstytucyjnym.
Donald Tusk zaproponował, aby jeszcze w tym samym tygodniu odbyła się bezpośrednia rozmowa między premierem a prezydentem. Jej celem miało być znalezienie rozwiązania pozwalającego zmniejszyć napięcia polityczne.
W piątek wieczorem, podczas rozmowy z dziennikarzami przy wyjściu z Sejmu, premier przedstawił kulisy wcześniejszych ustaleń.
Według jego relacji to on jako pierwszy zaproponował spotkanie. Karol Nawrocki miał pozytywnie odpowiedzieć na tę inicjatywę i potwierdzić potrzebę rozmowy.
Następnie obaj politycy rozmawiali jeszcze w kuluarach posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Prezydent miał zadeklarować, że prześle premierowi wiadomość SMS z propozycją miejsca i terminu spotkania.
Donald Tusk potwierdził, że otrzymał wiadomość od Karola Nawrockiego. Nie zdecydował się jednak ujawnić jej treści.
Zapytany przez dziennikarzy o charakter korespondencji, odpowiedział, że wiadomość była utrzymana w bardzo serdecznym tonie.
Premier nie wyjaśnił, czy SMS zawierał konkretną propozycję spotkania. Zasugerował natomiast, że ma własne przypuszczenia dotyczące powodów zmiany stanowiska prezydenta.
Tusk stwierdził, że być może Nawrocki obawia się bezpośredniej rozmowy. Kiedy dziennikarze poprosili go o rozwinięcie tej wypowiedzi, odmówił przedstawienia szczegółów.
Jednocześnie podkreślił, że nie uważa sprawy za definitywnie zakończoną i spodziewa się, że w przyszłości do spotkania dojdzie.
Tego samego dnia głos zabrał szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
Na platformie X poinformował, że rozmawiał z Janem Grabcem, szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, na temat organizacji spotkania obu polityków.
Bogucki przedstawił stanowisko Pałacu Prezydenckiego dotyczące sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym.
Prezydent oczekuje wycofania policyjnych zabezpieczeń z terenu Trybunału oraz umożliwienia sędziom, których uznaje za legalnie wybranych, wykonywania obowiązków w instytucji.
Według Boguckiego działania te powinny być wyrazem dobrej woli strony rządowej.
Jan Grabiec skrytykował stawianie takich warunków. Podkreślił, że prezydent i premier powinni móc rozmawiać o najważniejszych sprawach państwa bez wcześniejszego uzależniania spotkania od konkretnych decyzji politycznych.
Rozbieżności dotyczące warunków rozmowy sprawiły, że nie uzgodniono terminu spotkania.
Podczas piątkowego kontaktu z dziennikarzami Donald Tusk został również zapytany o propozycję resetu Trybunału Konstytucyjnego przedstawioną przez Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Premier nie chciał oceniać szans realizacji tej inicjatywy. Na pytanie o prawdopodobieństwo jej powodzenia, wyrażone w procentach, odpowiedział jedynie uśmiechem i podziękowaniem.
Kolejnym tematem rozmowy było głosowanie nad wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego.
Donald Tusk skrytykował inicjatywę Prawa i Sprawiedliwości, porównując ją do wydarzeń rozgrywających się przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego.
Premier ironicznie zauważył, że podczas podobnych wydarzeń brakuje już tylko śpiewu oraz handlu garnkami i zegarkami. Następnie określił wnioski o wotum nieufności jako przejaw politycznej bezsilności PiS.
Sprawa spotkania Tuska z Nawrockim pozostaje nierozstrzygnięta.
Premier utrzymuje, że prezydent na razie wycofał się z wcześniejszego zaproszenia, ale nie wyklucza rozmów w przyszłości.
Pałac Prezydencki oczekuje natomiast konkretnych działań dotyczących sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym.
Do 6 listopada 2026 roku nie uzgodniono nowego terminu bezpośredniego spotkania obu polityków. Goniec