Nieobecność Ursuli von der Leyen podczas konferencji prasowej po szczycie Grupy Wyszehradzkiej w słowackim Trenczynie wywołała spore poruszenie w polskiej polityce. Według doniesień Bloomberga decyzja szefowej Komisji Europejskiej miała być związana z trwającym sporem wokół Trybunału Konstytucyjnego i stanowić gest wsparcia dla rządu Donalda Tuska. Komisja Europejska przedstawiła jednak własne wyjaśnienie tej sytuacji. Tymczasem premier ujawnił nowe informacje dotyczące planowanego spotkania z Karolem Nawrockim. Z jego słów wynika, że rozmowa prezydenta z szefem rządu może nie dojść do skutku tak szybko, jak wcześniej zapowiadano.
Nieobecność przewodniczącej Komisji Europejskiej podczas wydarzenia, w którym uczestniczyli przywódcy państw Grupy Wyszehradzkiej, stała się przedmiotem zainteresowania nie tylko dziennikarzy, ale również polskich polityków. Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego od dłuższego czasu wywołuje napięcia na krajowej scenie politycznej. W takich okolicznościach każde stanowisko przedstawicieli europejskich instytucji może być odczytywane jako istotny sygnał dotyczący sytuacji w Polsce.
Ursula von der Leyen nie pojawiła się na konferencji. Bloomberg wskazał na konflikt wokół TK
Podczas szczytu Grupy Wyszehradzkiej, który odbył się w słowackim Trenczynie, doszło do sytuacji, która szybko odbiła się echem w polskiej polityce. Początkowo udział Ursuli von der Leyen w konferencji prasowej był zaplanowany. Takie informacje otrzymali dziennikarze relacjonujący wydarzenie od jego organizatorów. Ostatecznie jednak przewodnicząca Komisji Europejskiej nie pojawiła się przed przedstawicielami mediów.
W konferencji uczestniczyli prezydenci Polski, Słowacji, Czech i Węgier: Karol Nawrocki, Peter Pellegrini, Petr Pavel oraz Andras Baka. Przywódcy przedstawili swoje stanowiska, jednak dziennikarze nie otrzymali możliwości zadawania pytań, mimo że początkowo organizatorzy sygnalizowali taką możliwość. Nieobecność szefowej KE stała się jednym z najważniejszych tematów związanych z wydarzeniem.
Sprawę opisała amerykańska redakcja Bloomberga. Według informacji uzyskanych przez dziennikarzy od osób zaznajomionych z decyzją Ursuli von der Leyen, jej nieobecność miała być wyrazem wsparcia dla premiera Donalda Tuska. Taki gest miał mieć związek z trwającym w Polsce konfliktem wokół Trybunału Konstytucyjnego. Jak wskazywał Bloomberg, szefowa Komisji Europejskiej nie chciała swoją obecnością na konferencji legitymizować stanowiska prezydenta Karola Nawrockiego w krajowym sporze.
Komisja Europejska wyjaśnia nieobecność Ursuli von der Leyen
Po publikacji Bloomberga pojawiły się pytania o rzeczywiste powody rezygnacji przewodniczącej Komisji Europejskiej z udziału w konferencji prasowej. Do doniesień amerykańskiej redakcji odniosła się Paula Pinho, główna rzeczniczka Komisji Europejskiej. W rozmowie z Interią zakwestionowała przedstawioną interpretację wydarzeń i zapewniła, że nieobecność Ursuli von der Leyen nie miała związku z ostatnimi wydarzeniami w Polsce.
Informacja jest nieścisła – przekazała Paula Pinho, odnosząc się do doniesień Bloomberga.
Rzeczniczka przedstawiła również oficjalne stanowisko dotyczące przyczyn nieobecności szefowej KE. Według Komisji Europejskiej decydujące znaczenie miały kwestie organizacyjne i wcześniej ustalony harmonogram przewodniczącej. Paula Pinho podkreśliła, że decyzja zapadła na długo przed ostatnimi wydarzeniami związanymi z sytuacją polityczną w Polsce.
Przewodnicząca von der Leyen nie mogła wziąć udziału w konferencji prasowej ze względów związanych z harmonogramem, o czym informowano na długo przed ostatnimi wydarzeniami w Polsce – dodała główna rzeczniczka Komisji Europejskiej.
Tym samym KE zdystansowała się od interpretacji przedstawionej przez Bloomberga. Nie zmieniło to jednak faktu, że nieobecność von der Leyen stała się kolejnym elementem politycznej dyskusji dotyczącej relacji między rządem a prezydentem. Szczególnie istotny pozostaje kontekst sporu o Trybunał Konstytucyjny, który znalazł się również w centrum rozmów dotyczących potencjalnego spotkania Donalda Tuska z Karolem Nawrockim.
Tusk ujawnia kulisy rozmowy z Nawrockim. “Mam swoją własną teorię”
Po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego w ostatni wtorek Donald Tusk informował, że w najbliższych dniach powinno dojść do bezpośredniej rozmowy z prezydentem. Perspektywa spotkania w cztery oczy wydawała się realna również po wypowiedziach przedstawicieli Kancelarii Prezydenta. 4 listopada rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zapewniał w rozmowie z Polskim Radiem, że w kalendarzu Karola Nawrockiego znajdzie się miejsce na rozmowę z premierem. Podkreślał również, że powinno do niej dojść szybko.
Dwa dni później do sprawy odniósł się szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Poinformował na platformie X, że rozmawiał z ministrem Janem Grabcem w sprawie organizacji spotkania. Przedstawił przy tym stanowisko prezydenta dotyczące sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym.
Rozmawiałem dziś w KPRP z ministrem Grabcem w sprawie spotkania pana prezydenta z premierem. Powtórzyłem stanowisko prezydenta RP, przedstawione podczas RBN: wychodzą z terenu TK kordony policji, wchodzą do TK legalni sędziowie – napisał Bogucki. Dodał, że powinien być to wyraz dobrej woli strony rządowej.
Na jego wpis odpowiedział Jan Grabiec, który zaznaczył, że najważniejsze sprawy państwowe nie powinny być uzależniane od spełnienia dodatkowych warunków.
W ważnych sprawach dla Polski Prezydent i Premier powinni móc rozmawiać bez stawiania warunków. Tego wymaga racja stanu – podkreślił szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Ostatecznie Donald Tusk przekazał, że otrzymał wiadomość od Karola Nawrockiego, ale z jego perspektywy prezydent na razie wycofał się z pomysłu spotkania. Premier ujawnił, że obaj politycy wymienili się deklaracjami dotyczącymi potrzeby rozmowy, a następnie ustalili, że prezydent prześle SMS-em propozycję miejsca i terminu.
Dostałem SMS-a od pana prezydenta. Mamy taką swoją poufną, tajną pocztę, bardzo osobistą. I tak, mam wrażenie, że pan prezydent z jakichś powodów się wolał na razie wycofać z zaproszenia, ale nie jest to na pewno ostatnia próba. Pewnie się spotkamy w przyszłości – mówił szef rządu.
Tusk zapewnił, że wiadomość od prezydenta miała bardzo serdeczny ton. Dopytywany o powody zmiany podejścia Karola Nawrockiego, premier zasugerował, że może mieć własną teorię dotyczącą jego postawy.
No tak się zastanawiam, chyba mam swoją własną teorię, dlaczego pan prezydent na razie obawia się tego spotkania, ale może ta obawa minie – stwierdził Donald Tusk.
Po chwili uciął jednak temat: “Już więcej nic nie powiem”.
Czytaj więcej: https://goniec.pl/sa-nowe-informacje-ws-spotkania-tuska-z-nawrockim-premier-ujawnil-szczegoly-mt-wpd-071126?fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTAAcGRvZgFzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEfPygJbT2ql0edBiiiRqy4BHf-GpFJVrAYco-MBv0YSdqDesusNhDUR4OFTcA_aem_XLzI7bN5zxu45oiAF04Y7w