Pół roku po śmierci Łukasza Litewki śledztwo w sprawie tragicznego wypadku nadal trwa. Jak informuje „Fakt”, ojciec posła, Zdzisław Litewka, ma poważne wątpliwości dotyczące działań prokuratury i nie wyklucza, że zdarzenie mogło być zaplanowane. Do jego zarzutów odniósł się prokurator Bartosz Kilian. W rozmowie z dziennikiem przekazał, że biegli przygotowali już ponad 200-stronicową ekspertyzę dotyczącą okoliczności wypadku.
Ojciec Łukasza Litewki ma poważne wątpliwości w sprawie śledztwa
Zdzisław Litewka w rozmowie z “Faktem”, opublikowanej 24 października ostro ocenił dotychczasowy przebieg śledztwa. Zarzucił prokuraturze między innymi zaniedbania, brak kontaktu z rodziną oraz koncentrowanie się na jednej wersji wydarzeń. Ojciec zmarłego posła nie wyklucza, że tragedia mogła mieć inny przebieg, niż zakładają obecne ustalenia śledczych. Zwrócił również uwagę na zaginione klucze do domu syna, które do tej pory nie zostały odnalezione.
W rozmowie z dziennikiem został zapytany, czego on i jego bliscy najbardziej oczekują od śledczych. Nie ukrywał, że liczy na zmianę podejścia do sprawy.
Od śledczych? Myślę, że aby coś drgnęło w tej sprawie, wajchę musi przełożyć ktoś znacznie wyżej – powiedział Zdzisław Litewka w rozmowie z “Faktem”.
Ojciec posła wskazał także na pytania, które jego zdaniem powinny zostać postawione w toku postępowania. Wśród nich wymienił możliwość celowego działania przeciwko jego synowi.
To te pytania, których w prokuraturze nikt nie zadaje. Czy oby nie było to zaplanowane morderstwo? Może ktoś chciał jedynie przestraszyć Łukasza, dać ostrzeżenie, a sprawy wymknęły się spod kontroli? Bez zadania tych pytań i rzetelnego śledztwa w tym kierunku nie będzie uczciwego procesu i wyroku – stwierdził w rozmowie z “Faktem”.
Prokurator odpowiada na zarzuty. Biegli przygotowali ponad 200 stron ekspertyzy
Do wypowiedzi Zdzisława Litewki odniósł się Bartosz Kilian, prokurator prowadzący śledztwo i rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu. W rozmowie z “Faktem” zapewnił, że rozumie emocje ojca pokrzywdzonego. Wyjaśnił również, dlaczego postępowanie zostało przeniesione z Dąbrowy Górniczej do Sosnowca. Decyzję podjęto po chorobie prokuratora prowadzącego sprawę, która zwiększyła obciążenie pracą pozostałych śledczych. Znaczenie miało także niesłabnące zainteresowanie mediów.
Zapoznałem się z publikacją i z pełnym zrozumieniem podchodzę do wypowiedzi ojca pokrzywdzonego – powiedział Bartosz Kilian w rozmowie z “Faktem”.
Prokurator zapewnił, że śledczy nie ograniczają się do jednego możliwego kierunku postępowania.
Staramy się podejść do tej sprawy kompleksowo i szeroko. Jeśli pojawią się okoliczności wymagające zmiany kwalifikacji prawnej, rozszerzenia materiału dowodowego lub zbadania nowych wątków, podejmiemy takie działania z pełną starannością – zadeklarował.
Jednym z najważniejszych etapów śledztwa jest obecnie analiza opinii przygotowanej przez biegłych. Jak poinformował Kilian, ekspertyza dotycząca okoliczności wypadku została już sporządzona. Liczy ponad 200 stron i ma w najbliższych dniach trafić do prokuratury.
To dokument liczący ponad 200 stron. Zostanie szczegółowo przeanalizowany, a następnie udostępniony stronom postępowania, które będą mogły zgłaszać do niego uwagi – wyjaśnił prokurator cytowany przez “Fakt”.
Śledczy zlecili również dodatkowe badania specjalistyczne. Ich szczegółów nie ujawniono ze względu na dobro postępowania. Wiadomo jedynie, że dotyczą między innymi okoliczności związanych ze stanem organizmu podejrzanego kierowcy.
Prokuratura nie wyklucza żadnej wersji wydarzeń. Śledztwo przedłużono do stycznia 2027 roku
Bartosz Kilian podkreślił, że prokuratura nie wyklucza żadnej hipotezy, dopóki postępowanie nie zostanie zakończone. Zaznaczył jednak, że dotychczas nie pojawiły się dowody, które wymagałyby całkowitej zmiany przyjętego kierunku śledztwa.
Wszystkie wersje wydarzeń są brane pod uwagę do momentu zakończenia postępowania. Jeżeli pojawią się dowody wymagające całkowitej zmiany dotychczasowego kierunku śledztwa, zostaną one uwzględnione, jednakże do tej pory taka sytuacja nie zaistniała – przekazał prokurator w rozmowie z “Faktem”.
Odniósł się także do kwestii odmowy sporządzenia opinii przez pierwszego biegłego. Jak wyjaśnił, takie sytuacje zdarzają się w praktyce i nie oznaczają, że postępowanie jest prowadzone nierzetelnie.
Na miejscu pracował cały zespół specjalistów. Jesteśmy przekonani, że wszystkie istotne okoliczności zostaną wszechstronnie przeanalizowane – powiedział Kilian.
W sprawie nadal pojawia się również wątek zaginionych kluczy do mieszkania Łukasza Litewki. Prokurator potwierdził, że czynności dotyczące tej kwestii wciąż trwają. Zaznaczył jednocześnie, że samo miejsce zaginięcia kluczy nie pozostaje w bezpośrednim związku z odpowiedzialnością karną kierowcy. Podejrzany Sławomir K. nadal odpowiada za nieumyślne spowodowanie wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Przyznał się do zarzutu, był ponownie przesłuchiwany i jak podaje “Fakt” za prokuraturą stawia się na wezwania organów ścigania oraz nie utrudnia postępowania.
Chciałbym zaapelować o rozsądek i oddzielenie faktów od spekulacji. W postępowaniu karnym kluczowe znaczenie mają dowody, a nie domysły – podkreślił prokurator.
Jak podaje “Fakt” śledztwo w sprawie tragicznej śmierci Łukasza Litewki zostało przedłużone do stycznia 2027 roku.