Zbigniew Ziobro zabrał głos w sprawie swojego stanu zdrowia podczas rozmowy na antenie Polsat News. Były minister sprawiedliwości przyznał, że nie stać go na prowadzenie badań w Stanach Zjednoczonych. Polityk PiS odniósł się również do możliwości powrotu do Polski i decyzji sądu dotyczącej jego paszportu. Nie ukrywał przy tym krytycznego stosunku do rządu Donalda Tuska.
Zbigniew Ziobro o zdrowiu. “Nie stać mnie”
W rozmowie z Polsat News Zbigniew Ziobro odniósł się do swojego stanu zdrowia i możliwości przeprowadzania badań za granicą. Były minister sprawiedliwości przyznał wprost, że nie dysponuje środkami, które pozwoliłyby mu na prowadzenie badań w Stanach Zjednoczonych. W swojej wypowiedzi podkreślił jednak, że nie zamierza rezygnować z walki o powrót do zdrowia. Odwołał się przy tym do wiary i własnej determinacji.
Nie stać mnie w Stanach Zjednoczonych na prowadzenie badań, więc wierzę panu Bogu i sile charakteru. Jak mi mówili onkolodzy: silna głowa to połowa zwycięstwa i jestem mocno zmotywowany, by wrócić do Polski i przywracać praworządność – powiedział Ziobro na antenie Polsat News.
Polityk zaznaczył, że jego motywacja wiąże się nie tylko z chęcią powrotu do kraju, ale również z zamiarem podjęcia działań przeciwko osobom, które, w jego ocenie, dopuszczają się nadużyć. Były szef resortu sprawiedliwości zapowiedział, że chce wykazać nieprawdziwość zarzutów kierowanych pod jego adresem i doprowadzić do rozliczenia osób, które uważa za odpowiedzialne za obecną sytuację.
Po pierwsze udowodnić, że oni kłamią nikczemnie, organizują przeciwko mnie nagonki, a potem też uczestniczyć w wyciągnięciu odpowiedzialności wobec tych, którzy w ten sposób niszczą polskie państwo, bo za swoje krzywdy mogę wybaczyć, ale za to, że ktoś niszczy Polskę, już nie bardzo – podkreślił polityk PiS.
Sąd uchylił decyzję w sprawie paszportu Ziobry
W czwartek Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję wojewody mazowieckiego dotyczącą unieważnienia paszportu Zbigniewa Ziobry. Rozstrzygnięcie dotyczyło decyzji wydanej w grudniu. Wyrok nie jest prawomocny, co oznacza, że sprawa nie została jeszcze ostatecznie zakończona. Jak wynika z opublikowanego komunikatu, sąd zajął się nią 11 września.
Powodem uchylenia decyzji było istotne naruszenie przepisów proceduralnych przez urząd wojewody. Jak poinformowała sędzia Małgorzata Jarecka w komunikacie, jednym z kluczowych problemów było nieprawidłowe doręczenie zawiadomienia o wszczęciu postępowania. Ziobro, komentując sytuację na antenie Polsat News, zarzucił organom prowadzącym sprawę wielokrotne naruszenie jego praw.
Pozbawiono mnie możliwości uczestnictwa na wstępie tych czynności. Pozbawiono mnie możliwości wglądu do akt sprawy. Pozbawiono mnie możliwości składania wniosków czy to pisemnych, czy to ustnych, czy to osobiście przez pełnomocników. Pozbawiono mnie możliwości ustosunkowania się do zebranego materiału dowodowego przed ostateczną decyzją. Więc doszło do rażących, wielokrotnych naruszeń, złamań prawa, gwałtu można powiedzieć, na prawie w imię rzekomo przywracania praworządności – stwierdził były minister sprawiedliwości.
Zapytany w Polsat News o to, czy odczuwa satysfakcję z decyzji sądu, Ziobro odpowiedział, że dominuje w nim smutek.
Żyjemy w państwie, w którym władza może pozwalać sobie na tego rodzaju jawne zachowania wielokrotnego łamania prawa – powiedział.
Polityk powiązał sprawę swojego paszportu z szerszą oceną działań obecnego rządu.
Jestem pierwszym politykiem opozycji, razem z Marcinem Romanowskim, którym władza zastosowała ten sposób działania, który był wcześniej stosowany w okresie pana Kiszczaka i Służby Bezpieczeństwa, czyli po 1989 roku. To jest pierwszy przypadek tego rodzaju użycia tych przepisów wobec przedstawicieli opozycji – mówił w Polsat News.
Kiedy Zbigniew Ziobro wróci do Polski? “Byłby to prezent dla Tuska”
Podczas rozmowy na antenie Polsat News Ziobro został również zapytany o ewentualny powrót do kraju. Prowadzący kilkukrotnie dopytywał, co polityk zrobi, jeśli decyzja sądu dotycząca jego paszportu stanie się prawomocna. Były minister sprawiedliwości nie przedstawił konkretnego terminu powrotu. Ostatecznie zaznaczył, że chciałby znaleźć się w Polsce, ale obecnie nie widzi ku temu odpowiednich warunków.
Bardzo bym chciał być w kraju, by tam, na miejscu u nas, u siebie, walczyć z kłamstwem i pokazać, jak wielkich nadużyć, kłamstw i fałszywych manipulacji, fabrykowania fałszywych oskarżeń w związku z tym do mnie dopuściła się ta władza i przyjdzie taki moment. Teraz nie ma ku temu warunków. Teraz byłby to prezent dla Tuska, a ja nie zamierzam mu pomagać. Mogę obecnością tutaj pokazywać, że jest po prostu fajtłapą, nieudacznikiem – ocenił Ziobro.
Były minister sprawiedliwości podkreślił tym samym, że nie zamierza wracać do Polski wyłącznie w związku z uchyleniem decyzji o unieważnieniu paszportu. W jego wypowiedzi nie padła jednak deklaracja, kiedy mogłoby to nastąpić. Polityk skupił się przede wszystkim na krytyce działań rządu i zapowiedzi, że chce zakwestionować stawiane mu zarzuty.
Ziobro odniósł się także do sytuacji osób, które po wprowadzeniu stanu wojennego obawiały się powrotu do kraju z powodu grożących im represji. W jego ocenie obecne działania władz przypominają metody stosowane w tamtym okresie. Były minister przekonywał, że zastosowany wobec niego mechanizm stanowi przykład naruszania zasad państwa prawa.
Zbigniew Ziobro zabrał głos w sprawie swojego stanu zdrowia. “Nie stać mnie”