W sobotę o godz. 14 przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie rozpoczęła się manifestacja, w której uczestniczyli politycy Prawa i Sprawiedliwości, działacze społeczni oraz przedstawiciele różnych organizacji. Zgromadzeni deklarowali obronę niezależności Trybunału i suwerenności Polski. Na początku demonstranci wspólnie odśpiewali hymn narodowy, zaczęli wznosić okrzyki. Podczas zgromadzenia głos zabrali m.in. Jarosław Kaczyński, Przemysław Czarnek, Robert Bąkiewicz i Tomasz Sakiewicz.
Wśród uczestników znaleźli się przedstawiciele m.in. NSZZ “Solidarność”, członkowie klubów ”Gazety Polskiej” oraz działacze Ruchu Obrony Granic. Sobotnie zgromadzenie zgromadziło osoby sprzeciwiające się polityce obecnego rządu wobec Trybunału Konstytucyjnego.
Od tygodni stoją przed Trybunałem. W środę doszło do przepychanek
Sobotnia manifestacja jest kolejną odsłoną protestu, który trwa przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego już od kilku tygodni. W pobliżu budynku powstało prowizoryczne miasteczko, w którym gromadzą się osoby deklarujące gotowość do obrony tej instytucji. Protestujący sprzeciwiają się działaniom premiera Donalda Tuska oraz polityce rządu wobec TK. Ich zdaniem podejmowane decyzje zagrażają niezależności Trybunału.
W ostatnich dniach atmosfera przed siedzibą instytucji stała się szczególnie napięta. W środę, gdy w Sejmie odbyła się uroczystość ślubowania Macieja Berka, przed budynkiem Trybunału dochodziło do przepychanek między zgromadzonymi demonstrantami a policją. Wydarzenia te zbiegły się z zaostrzeniem sporu politycznego dotyczącego przyszłości TK oraz pozycji jego prezesa Bogdana Święczkowskiego. W obliczu narastających emocji zaczęto mobilizować kolejne osoby do przyjazdu do Warszawy.
Sobotnie zgromadzenie miało być odpowiedzią na rozwój sytuacji wokół Trybunału i kolejną okazją do zamanifestowania sprzeciwu wobec działań obozu rządzącego. Organizatorzy zachęcali do udziału osoby podzielające ich stanowisko w sprawie funkcjonowania tej instytucji. Do stolicy przyjechali przedstawiciele różnych środowisk politycznych i społecznych, w tym politycy PiS oraz działacze organizacji zaangażowanych w protest.
“Tu jest Polska”. Politycy przemawiali przed siedzibą TK, pojawiły się też okrzyki przeciw TVN
Manifestacja rozpoczęła się o godz. 14. wspólnego odśpiewania Hymnu Polski “Mazurka Dąbrowskiego”. Po hymnie przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego rozległy się okrzyki ”Tu jest Polska”. Uczestnicy podkreślali w ten sposób swoje przywiązanie do suwerenności kraju oraz sprzeciw wobec działań rządzących, które uważają za zagrożenie dla niezależności TK.
Podczas zgromadzenia przemawiali politycy i działacze wspierający protest. Wśród nich znaleźli się prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, Przemysław Czarnek, Robert Bąkiewicz z Ruchu Obrony Granic oraz Tomasz Sakiewicz, szef Telewizji Republika. Obecność przedstawicieli różnych środowisk była jednym z widocznych elementów sobotniego wydarzenia. Na miejscu zgromadzili się zarówno politycy i parlamentarzyści PiS, jak i członkowie organizacji społecznych, którzy sprzeciwiają się polityce obecnego rządu wobec Trybunału.
W trakcie manifestacji pojawiają się również okrzyki wymierzone w inne media. Wśród haseł skandowanych przez część zgromadzonych można było usłyszeć: “TVN, banda hien”.
W manifestacji uczestniczą przedstawiciele m.in. NSZZ “Solidarność”, klubów ”Gazety Polskiej” i Ruchu Obrony Granic, a także innych organizacji społecznych.
Ślubowanie Macieja Berka zaostrzyło spór
Jednym z najważniejszych punktów sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego pozostaje ślubowanie Macieja Berka. W środę rano w Sejmie złożył on ślubowanie jako sędzia TK, po tym jak we wrześniu został wybrany na to stanowisko przez Sejm. W uroczystości uczestniczyli m.in. marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. Prezydent Karol Nawrocki nie był obecny.
Kontrowersje dotyczą przede wszystkim tego, w jaki sposób należy rozumieć konstytucyjny wymóg złożenia ślubowania “wobec prezydenta”. Przedstawiciele obozu rządzącego stoją na stanowisku, że to Sejm dokonuje wyboru sędziów Trybunału, natomiast udział prezydenta w procedurze ślubowania nie oznacza, że jego osobista obecność jest konieczna. Inne stanowisko prezentuje środowisko prezydenta, które uważa, że głowa państwa powinna osobiście przyjąć ślubowanie.
Karol Nawrocki wcześniej wyrażał wątpliwości dotyczące wyboru Berka, wskazując na jego zdaniem niewystarczający staż pracy jako radcy prawnego. Z tego powodu nie chciał przyjąć jego ślubowania. Strona rządowa utrzymuje natomiast, że wymagania dotyczące wyboru zostały spełnione. Spór dotyczy zatem zarówno interpretacji przepisów, jak i zakresu roli prezydenta w procedurze obejmowania stanowiska przez sędziego Trybunału.
Po uroczystości w Sejmie Berek złożył rotę ślubowania również na piśmie w Kancelarii Prezydenta RP. Dokument zawierał jego podpis poświadczony notarialnie. Cała sytuacja stała się jednym z głównych punktów konfliktu między obozem rządzącym a środowiskiem prezydenta i opozycją. To właśnie spór o Trybunał oraz sposób przeprowadzenia ślubowania stanowi istotne tło protestów odbywających się przed siedzibą tej instytucji.
zdjęcie poglądowe (fot. lukasz_wojcik/shutterstock)
Bądź na bieżąco – najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Obserwuj w Google News
O AUTORZE
Michał Troszki
Czytaj więcej: https://goniec.pl/manifestacja-przed-trybunalem-konstytucyjnym-w-warszawie-tlum-zaczal-skandowac-mt-wwi-171026?fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTAAcGRvZgFzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEeRkHn5mSdvSZLjQWsPpq9d71YS8nGqLp9OlhSPSjITPo_yQdwFTYSvSeKdcw_aem_AhIwJABJGpXJxxl9u-4X1w