Rafał Trzaskowski ostro skrytykował prezydenturę Karola Nawrockiego. Prezydent Warszawy zarzucił głowie państwa blokowanie działań rządu. Jego zastrzeżenia dotyczą zarówno polityki krajowej, jak i zagranicznej. W rozmowie z Business Insider Polska Trzaskowski porównał również Nawrockiego z Andrzejem Dudą.
Wywiad z prezydentem Warszawy obejmował także kwestie związane z jego własną działalnością polityczną. Jednym z tematów było rozstrzygnięcie wyborów w Krakowie, w których Łukasz Gibała pokonał w drugiej turze Monikę Piątkowską. Rozmowa dotyczyła również przyszłości politycznej Trzaskowskiego. Polityk odniósł się ponadto do doświadczeń z przegranej kampanii prezydenckiej i wniosków dla swojego obozu przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi.
Rafał Trzaskowski o przegranych wyborach prezydenckich. Wskazał na błędy i wybory w 2027 roku
Jednym z ważnych tematów wywiadu dla Business Insider Polska była ocena kampanii prezydenckiej, zakończonej porażką Rafała Trzaskowskiego. Po roku od wyborczego rozstrzygnięcia polityk został zapytany o najważniejsze doświadczenia z tamtego okresu. W swojej odpowiedzi podkreślił przede wszystkim konieczność wyciągnięcia wspólnych wniosków przez całe środowisko polityczne, a nie tylko osoby bezpośrednio zaangażowane w prowadzenie kampanii.
– Można analizować tę kampanię i bić się w piersi albo wyciągać wnioski. Uważam, że musi je wyciągnąć cały nasz obóz polityczny. Pełna publiczna wiwisekcja, na przykład z analizą postępowania niektórych koalicjantów wywołałaby jedynie awanturę – mówił Rafał Trzaskowski w wywiadzie dla Business Insider Polska.
Prezydent Warszawy odniósł się również do krytycznych ocen własnych decyzji wyborczych. Wśród zarzutów kierowanych pod jego adresem wymienił przesunięcie akcentów kampanii w stronę prawicy oraz ograniczenie wypowiedzi dotyczących praw mniejszości i osób LGBT. Tłumaczył przy tym, dlaczego niektóre zagadnienia zajmowały mniej miejsca w jego przekazie.
– Jeżeli natomiast będę mówił o błędach sztabu, organizacji jednej czy drugiej debaty, to sprawię wrażenie, że to wszystko nasza wina. Zarzuca mi się np. skręt w prawo czy to, że za mało mówiłem o prawach mniejszości, osób LGBT… Mówiłem o tym mało, bo okazało się, że większość Polek i Polaków koncentruje się na czym innym. Pytanie, czy którykolwiek mainstreamowy polityk w praktyce zrobił w tym zakresie więcej? – pytał Trzaskowski.
Z jego wypowiedzi wynika, że nie zamierza sprowadzać analizy wyborczej porażki wyłącznie do poszczególnych decyzji sztabu. Zwrócił uwagę zarówno na odpowiedzialność całego obozu, jak i na konieczność uwzględnienia oczekiwań wyborców. Jednocześnie przyznał, że kampania dostarczyła wielu szczegółowych wniosków.
Trzaskowski ostro o prezydenturze Karola Nawrockiego. Przywołał Andrzeja Dudę
W dalszej części rozmowy Rafał Trzaskowski przeszedł do oceny działalności obecnego prezydenta Polski. Nie kwestionował politycznej determinacji Karola Nawrockiego, ale zdecydowanie skrytykował sposób wykorzystywania przez niego prezydenckich uprawnień. Zdaniem prezydenta Warszawy głowa państwa koncentruje swoją aktywność na utrudnianiu realizacji zamierzeń rządu, zamiast przedstawiać własne propozycje.
– Nie sposób odmówić panu prezydentowi determinacji i siły politycznej, problem w tym, że nie widzę u niego skrawka pozytywnej agendy. Nastawił się wyłącznie na blokowanie za wszelką cenę wszystkich działań rządu. Nawet nie próbuje udawać, że ma inny cel – oceniał Trzaskowski w rozmowie z Business Insider Polska.
Polityk zestawił postawę Nawrockiego z działaniami wcześniejszych prezydentów. Przekonywał, że nawet osoby wyraźnie związane z określonym środowiskiem politycznym potrafiły w niektórych sprawach wyjść poza bieżący konflikt. Jako przykład wskazał Andrzeja Dudę, którego działalność ocenił pozytywnie w dwóch konkretnych obszarach: bezpieczeństwa państwa oraz pomocy Ukrainie.
– Każdy z jego poprzedników miał jakieś sympatie polityczne, ale próbowali wznieść się ponad doraźny spór polityczny. Z perspektywy czasu muszę przyznać, że nawet Andrzejowi Dudzie się to udawało — przynajmniej w sprawach obronności i wspierania Ukrainy. Podczas wizyt za granicą mogłem mówić, że w tych sprawach zgadzamy się w 100 proc. Prezydent Duda na pewno nie zablokowałby SAFE’u – stwierdził prezydent Warszawy.
Porównanie z poprzednikiem Nawrockiego posłużyło Trzaskowskiemu do wskazania różnic w podejściu do współpracy z rządem. Wspominając prezydenturę Andrzeja Dudy, podkreślił możliwość porozumienia w sprawach dotyczących obronności i wspierania Ukrainy. W przypadku obecnej głowy państwa nie dostrzega natomiast podobnej gotowości do współdziałania.
– Zaś ze strony Nawrockiego mamy wyłącznie obstrukcję, nie widzę krztyny pozytywnej agendy. W zasadzie w każdej dziedzinie kłóci się z rządem i wetuje wszystko, co może – kontynuował Trzaskowski.
Słowa prezydenta Warszawy stanowią jednoznacznie krytyczną ocenę dotychczasowego sposobu sprawowania urzędu przez Karola Nawrockiego. Trzaskowski nie odmawia mu skuteczności w prowadzeniu politycznego sporu, ale zarzuca brak konstruktywnych działań. Szczególne znaczenie w jego argumentacji ma przywołanie Andrzeja Dudy, z którym wcześniej sam pozostawał po przeciwnych stronach politycznego podziału.
Karol Nawrocki i relacje z Donaldem Trumpem. Trzaskowski krytykuje politykę wobec Europy
Osobną część wywiadu poświęcono polityce zagranicznej Karola Nawrockiego. Rafał Trzaskowski zwrócił uwagę na relacje polskiego prezydenta z Donaldem Trumpem. Nie podważał znaczenia tych kontaktów, lecz wyraził nadzieję, że amerykański przywódca rzeczywiście traktuje Nawrockiego jako poważnego partnera.
– Prezydent Nawrocki chwali się swoimi relacjami z prezydentem Trumpem. W porządku — mam nadzieję, że Trump traktuje go poważnie – powiedział Trzaskowski w rozmowie z Business Insider Polska.
Znacznie bardziej krytycznie prezydent Warszawy wypowiedział się o aktywności Nawrockiego w stosunkach z najważniejszymi państwami europejskimi. W jego ocenie obecny prezydent nie przedstawił spójnego kierunku działań w tej części polityki międzynarodowej. Trzaskowski stwierdził, że nie dostrzega u niego „żadnej pozytywnej, zaplanowanej polityki wobec głównych państw europejskich”.
Wypowiedź ta pokazuje, że zastrzeżenia polityka nie ograniczają się do krajowego konfliktu między prezydentem a rządem. Trzaskowski krytycznie ocenia także możliwości oddziaływania Nawrockiego na europejskich partnerów. Jednocześnie rozdziela ocenę jego pozycji w Europie od potencjalnego znaczenia kontaktów z administracją amerykańską.
Zdaniem prezydenta Warszawy Karol Nawrocki zaakceptował ograniczoną rolę, jaką odgrywa w europejskiej polityce. Trzaskowski wyraził z tego powodu ubolewanie, ale równocześnie podkreślił, że liczy na wykorzystanie relacji z Waszyngtonem w interesie Polski.
– Pogodził się z tym, że jego wpływy w Europie są bardzo, bardzo niewielkie, nad czym ubolewam. Mam nadzieję — i mówię to bez żadnej złośliwości — że przynajmniej wpływy w Waszyngtonie wykorzysta dla dobra Polski – stwierdził Rafał Trzaskowski.
W ten sposób prezydent Warszawy wskazał dwa obszary, w których odmiennie postrzega międzynarodową pozycję Nawrockiego. Z jednej strony zarzucił mu niewielkie znaczenie w relacjach z europejskimi partnerami, z drugiej nie wykluczył możliwości osiągania korzyści dzięki kontaktom z Donaldem Trumpem. Wyraźnie zaznaczył jednak, że oczekiwanym rezultatem tych relacji powinny być konkretne działania służące Polsce.