11 listopada już niedługo, a przed Polakami jedno z najważniejszych świąt narodowych w kalendarzu. Wydawałoby się, że to okazja, podczas której najważniejsze osoby w państwie powinny wystąpić wspólnie. Tymczasem, jak donosi Onet, premier Donald Tusk i prezydent Karol Nawrocki ponownie spędzą ten dzień osobno. Szef rządu pojawi się w Szczecinie, natomiast głowa państwa weźmie udział w warszawskich uroczystościach. W tle pozostają napięte relacje między dwoma ośrodkami władzy.
Narodowe Święto Niepodległości upamiętnia odzyskanie przez Polskę niepodległości w 1918 roku po 123 latach zaborów. Centralne uroczystości odbywają się co roku w Warszawie, a ich ważnym elementem są wystąpienia przedstawicieli najwyższych władz państwowych. Obecność prezydenta i premiera podczas takich wydarzeń ma również wymiar symboliczny, wykraczający poza samą oficjalną oprawę obchodów.
Donald Tusk pojedzie do Szczecina. Premier weźmie udział w uroczystości chrztu promu
Jak donosi Onet, Donald Tusk 11 listopada nie pojawi się na warszawskich obchodach Narodowego Święta Niepodległości. Zamiast tego szef rządu uda się do Szczecina, gdzie weźmie udział w uroczystości chrztu nowego promu “Bursztyn”. Informacje o planowanej wizycie premiera portal potwierdził w kilku źródłach. Wydarzenie zaplanowano przy nabrzeżu obok Wałów Chrobrego na godzinę 11.00.
Nowa jednostka już niedługo ma rozpocząć przewożenie pasażerów na trasie Świnoujście–Ystad. Podczas uroczystości na jej maszt zostanie również wciągnięta polska bandera. Ma to szczególne znaczenie w kontekście zmian, jakie zaszły w krajowej branży promowej. Jak przypomina Onet, przez około 30 lat jednostki należące do polskich armatorów były rejestrowane pod banderami innych państw, między innymi Cypru. Wynikało to m.in. z kwestii podatkowych.
W ubiegłym roku rząd zdecydował o zmianie tego kierunku. Przyjęte rozwiązania mają umożliwić powrót polskiej bandery na jednostki krajowych armatorów. Równolegle zdecydowano o konsolidacji przedsiębiorstw promowych Unity Line ze Szczecina oraz Polferries z Kołobrzegu pod wspólnym szyldem POLSCA.
Termin wydarzenia sprawia, że Donald Tusk nie będzie mógł pojawić się później na centralnych obchodach w Warszawie.
Karol Nawrocki na obchodach w Warszawie. Rząd będzie reprezentował Władysław Kosiniak-Kamysz
W tym samym czasie w Warszawie odbędą się centralne uroczystości z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego. Głowa państwa weźmie udział w obchodach na Placu Piłsudskiego, gdzie wydarzenia rozpoczną się w południe. Nie będzie jej jednak towarzyszył premier Donald Tusk. Jak ustalił Onet, szefa rządu w stolicy mają zastąpić przedstawiciele Rady Ministrów, wśród których znajdzie się wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Nieobecność Tuska nie jest przy tym przedstawiana jako zwykła kolizja terminów. Z ustaleń Onetu wynika, że rozdzielenie obu polityków podczas uroczystości nie jest przypadkowe. Portal przytacza również komentarz jednego z przedstawicieli rządu, który odniósł się do takiego scenariusza.
Tak chyba będzie dla wszystkich wygodniej – usłyszeli dziennikarze Onetu.
Nie jest to zresztą pierwszy raz, kiedy premier decyduje się na spędzenie 11 listopada poza Warszawą. Już rok temu Donald Tusk zrezygnował z udziału w centralnych uroczystościach. Wówczas wybrał rodzinny Gdańsk, gdzie uczestniczył w tamtejszej Paradzie Niepodległości.
Zobacz także: Janusz Kaczmarek o Bogdanie Święczkowskim. ”Możemy mówić o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa”
Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego. Tusk zaproponował spotkanie z prezydentem
W ostatnich dniach jednym z głównych punktów zapalnych stała się sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego. Sędziowie wybrani głosami obecnej większości sejmowej przejęli kontrolę nad pracami sądu, jednak działania te spotkały się ze sprzeciwem opozycji i obozu prezydenckiego. Politycy tych środowisk nie uznają dokonanych zmian i utrzymują, że prezesem Trybunału Konstytucyjnego pozostaje Bogdan Święczkowski. Nie akceptują również jego zawieszenia dokonanego przez Annę Korwin-Piotrowską. Spór o legalność zmian w TK stał się kolejnym źródłem napięć między rządem a Pałacem Prezydenckim
Sprawa była również przedmiotem wtorkowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Podczas spotkania prezydent miał obarczyć Donalda Tuska pełną odpowiedzialnością za kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. To kolejny element sporu między Pałacem Prezydenckim a rządem, który w ostatnim czasie coraz wyraźniej przenosi się na kolejne obszary funkcjonowania państwa.
Mimo narastającego konfliktu obaj politycy mają jednak odbyć bezpośrednią rozmowę. Propozycję spotkania w cztery oczy, którego celem miałoby być doprowadzenie do deeskalacji napięć, przedstawił premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej po wtorkowej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Na razie nie wiadomo, kiedy dokładnie miałoby do niego dojść.
W przestrzeni publicznej pojawiły się spekulacje, że rozmowa mogłaby zostać zorganizowana przy okazji uroczystości związanych ze zmianami w składzie rządu. Planowane są bowiem istotne roszady personalne. Minister finansów Andrzej Domański ma awansować na stanowisko wicepremiera. Z kolei Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ma zostać odwołana z funkcji minister funduszy i polityki regionalnej, a jej miejsce ma zająć Agnieszka Bartol.
Z informacji przekazanych przez Onet wynika jednak, że termin uroczystości dotyczącej zmian w rządzie wciąż nie został ustalony.