Sąd Najwyższy oddalił zażalenia Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego dotyczące odsunięcia ich od wykonywania obowiązków w Trybunale Konstytucyjnym. Decyzję w tej sprawie podjął sędzia Zbigniew Korzeniowski. SN uznał, że nie jest właściwym organem do rozpatrzenia tego rodzaju sprawy. Postępowanie zostało przekazane do Trybunału Konstytucyjnego. O decyzji jako pierwsze poinformowały Onet i TVN24.
Spór dotyczy kompetencji do kierowania pracami Trybunału Konstytucyjnego oraz zakresu obowiązków osób pełniących w nim najważniejsze funkcje. Sytuacja ma również wymiar instytucjonalny, ponieważ w ostatnich latach TK stał się jednym z głównych punktów konfliktu dotyczącego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w Polsce.
Sąd Najwyższy nie rozpoznał zażalenia Święczkowskiego. Sprawa trafiła do TK
Sąd Najwyższy zajął się zażaleniami Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego dotyczącymi zarządzeń o przerwie w wykonywaniu przez nich czynności służbowych w Trybunale Konstytucyjnym. Jak ustalił Onet, decyzję podjął jednoosobowo sędzia SN Zbigniew Korzeniowski. Rozstrzygnięcie nie było zgodne z oczekiwaniami prezesa TK i jego zastępcy. Sąd nie przystąpił jednak do merytorycznej oceny zasadności odsunięcia obu sędziów od obowiązków.
W uzasadnieniu postanowienia Zbigniew Korzeniowski wskazał, że Sąd Najwyższy nie jest właściwym organem do rozpoznania tej sprawy. Jak przekazał Onet, sędzia powołał się na zakres kompetencji Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN, który nie obejmuje sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W konsekwencji sprawa została przekazana do TK.
O decyzji informowała również TVN24. Dziennikarka stacji Katarzyna Gozdawa-Litwińska ustaliła nieoficjalnie, że stanowisko Sądu Najwyższego jest niekorzystne dla Święczkowskiego i Sochańskiego. Istotne jest również to, że obecne postanowienie nie zamyka całkowicie drogi do dalszego postępowania przed SN. Jeżeli prezes TK i jego zastępca zdecydują się złożyć zażalenie na rozstrzygnięcie, sprawą zajmie się już trzyosobowy skład Sądu Najwyższego.
Anna Korwin-Piotrowska odsunęła prezesa i wiceprezesa TK od obowiązków
Bezpośrednią przyczyną sporu były wydarzenia z 30 października. Tego dnia Anna Korwin-Piotrowska poinformowała, że jako sędzia z najdłuższym stażem przejęła kierowanie Trybunałem Konstytucyjnym. Następnie wydała zarządzenie dotyczące przerwy w czynnościach służbowych prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. To właśnie z tym rozstrzygnięciem nie zgodzili się obaj sędziowie, kierując zażalenia do Sądu Najwyższego.
Decyzja Anny Korwin-Piotrowskiej stała się kolejnym elementem napiętej sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. Święczkowski i Sochański zakwestionowali zarządzenia dotyczące ich obowiązków, a sprawa trafiła do Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN. Ostatecznie jednak sędzia Zbigniew Korzeniowski uznał, że izba nie ma kompetencji do rozpoznania zażaleń dotyczących sędziów TK.
Warto zwrócić uwagę również na status samego sędziego, który wydał postanowienie. Jak opisał Onet, Zbigniew Korzeniowski jest sędzią Sądu Najwyższego, którego status nie jest kwestionowany.
Waldemar Żurek z kolejnym wnioskiem dotyczącym immunitetu Święczkowskiego
Sprawa zażaleń prezesa i wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego rozgrywa się w czasie kolejnych działań prokuratury dotyczących Bogdana Święczkowskiego. 3 listopada minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował o skierowaniu szóstego wniosku o uchylenie jego immunitetu. Jak przekazał szef resortu, sprawa obejmuje kilka obszarów związanych z wcześniejszą działalnością Święczkowskiego.
Wśród wskazywanych przez ministra kwestii znalazł się zakup systemu Hermes, a także sprawa wykorzystania systemu Pegasus. Żurek mówił o działaniach, które miały uderzać w tajemnicę obrończą adwokata Romana Giertycha. Wymienił również przekazywanie tajnych materiałów Zbigniewowi Ziobrze, represyjne delegacje dziewięciu niezależnych prokuratorów oraz próbę przekształcenia budynku przy alei Szucha w Warszawie w prywatną twierdzę bezkarności.
Minister sprawiedliwości odniósł się w ten sposób do zarzutów dotyczących różnych aspektów funkcjonowania prokuratury i wykorzystania narzędzi służb. Należy przy tym podkreślić, że informacje o wskazanych działaniach dotyczą treści wniosków i stanowiska przedstawionego przez Waldemara Żurka, a nie prawomocnego rozstrzygnięcia o odpowiedzialności Święczkowskiego.
Równolegle do Trybunału Konstytucyjnego trafił wniosek o uchylenie immunitetu Bartłomiejowi Sochańskiemu. Oznacza to, że obaj sędziowie TK pozostają w centrum działań prawnych podejmowanych przez organy państwa.