Podczas piątkowego wystąpienia przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli w Sejmie posłowie Prawa i Sprawiedliwości wyciągnęli transparenty wymierzone w Donalda Tuska. Na jednym z nich znalazło się hasło “Tusk = dyktator”, na innych pojawiły się oskarżenia o zamach stanu. Premier był obecny na sali i postanowił skomentować zachowanie opozycji w mediach społecznościowych. Zamieścił na platformie X zdjęcie, do którego dołączył wymowny podpis.
Wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie przypadła na okres szczególnie napiętych relacji między najważniejszymi ośrodkami władzy w Polsce. Spór o funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego stał się jednym z tematów wywołujących największe kontrowersje na krajowej scenie politycznej.
Roberta Metsola przemawiała w Sejmie. Posłowie PiS wyciągnęli transparenty
W piątek Roberta Metsola rozpoczęła wizytę w polskim parlamencie od spotkania z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Z kolei po godzinie 10, przewodnicząca Parlamentu Europejskiego wygłosiła przemówienie na sali plenarnej. Wystąpienie odbywało się jednak w szczególnych okolicznościach. W ławach zajmowanych przez posłów Prawa i Sprawiedliwości pojawiły się transparenty wymierzone w premiera Donalda Tuska. Największy z nich zawierał anglojęzyczne hasło “Tusk = dyktator”. Na żółtych planszach można było natomiast przeczytać: ”W Polsce trwa zamach stanu zainicjowany przez Donalda Tuska”. Politycy opozycji pokazali również fotografie przedstawiające protesty przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego oraz działania policji. W ten sposób na sali plenarnej wyraźnie zaakcentowano sprzeciw wobec sytuacji wokół TK.
Wydarzenia, do których nawiązywali posłowie PiS, miały związek z narastającym konfliktem wokół Trybunału Konstytucyjnego. 30 października sędzia Anna Korwin-Piotrowska wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Decyzja doprowadziła do eskalacji napięcia i protestów przed siedzibą Trybunału. W manifestacjach uczestniczyli między innymi politycy ugrupowań prawicowych, którzy sprzeciwiali się zmianom w kierownictwie instytucji. Krytycznie oceniło je również środowisko związane z prezydentem Karolem Nawrockim. Sam prezydent interweniował z resztą w nocy z 30 na 31 października w Trybunale co wzbudziło kontrowersje. Część polityków określa podejmowane przez rząd działania mianem “zamachu stanu”.
Donald Tusk opublikował zdjęcie z Sejmu. “Za chwilę zaczną śpiewać i sprzedawać zegarki”
Na sejmową akcję posłów Prawa i Sprawiedliwości zareagował również Donald Tusk. Premier był obecny na sali plenarnej, kiedy parlamentarzyści opozycji prezentowali przygotowane wcześniej transparenty. Szef rządu postanowił odnieść się do całej sytuacji za pośrednictwem mediów społecznościowych. Na platformie X opublikował wymowne zdjęcie, na którym robi sobie selfie. W tle fotografii widoczne są banery z hasłami wymierzonymi w jego osobę. Do fotografii dołączył krótki, ironiczny komentarz: “Za chwilę zaczną śpiewać i sprzedawać zegarki”. Wpis nawiązywał do wydarzeń, które miały miejsce podczas protestów przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Premier przypomniał w ten sposób dwa zachowania osób zaangażowanych w manifestacje organizowane w obronie obecnego kierownictwa TK.
Pierwszym z nich była aktywność posła PiS Michała Wójcika, który podczas protestu przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego zaśpiewał utwór “Jak minął dzień” Krzysztofa Krawczyka. Występ parlamentarzysty stał się jednym z charakterystycznych momentów zgromadzenia. Drugie nawiązanie dotyczyło prezentera Telewizji Republika Miłosza Kłeczka. Podczas manifestacji występował on ze sceny, gdzie zachwalał ”nową kolekcję zegarków, dedykowaną obrońcom Trybunału Konstytucyjnego”. To właśnie te dwa wydarzenia stały się punktem odniesienia dla komentarza Donalda Tuska.
Zobacz także: Ofiary śmiertelne i wielu rannych. Tragiczny wypadek autokaru we Francji
Tusk, Mentzen, Kosiniak
Kosiniak-Kamysz spotkał się z Mentzenem. Jest reakcja Donalda Tuska
Czytaj dalej
Czarnek, Czarzasty, Trybunał
Czarnek uderzył w Czarzastego w Sejmie. Stanowcza reakcja marszałka, tak określił polityka PiS
Czytaj dalej
Roberta Metsola o Polsce i przyszłości Unii Europejskiej. Zwróciła uwagę na zagrożenie ze strony Rosji
W swoim sejmowym przemówieniu Roberta Metsola nawiązała między innymi do słów polskiej noblistki Wisławy Szymborskiej, która napisała, że “znamy się tylko na tyle, na ile nas sprawdzono”. Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego odniosła tę myśl do doświadczeń Polski, podkreślając, że niewiele narodów musiało mierzyć się z tak wieloma próbami. Zwróciła uwagę na odporność polskiego społeczeństwa oraz zdolność kraju do wychodzenia z trudnych doświadczeń silniejszym. Mówiła również o patriotyzmie i europejskiej tożsamości, zaznaczając, że te dwie wartości nie muszą się wzajemnie wykluczać. Wspomniała także o historycznych wydarzeniach, które doprowadziły do zjednoczenia Europy, w tym o upadku muru berlińskiego.
Istotną część wystąpienia Metsola poświęciła współczesnym wyzwaniom stojącym przed Unią Europejską. Podkreślała potrzebę reform, zmian i naprawiania obszarów wymagających poprawy. Zwróciła również uwagę na konieczność dalszych inwestycji gospodarczych, które powinny przekładać się na poprawę poziomu życia mieszkańców państw członkowskich. Szczególnie mocno wybrzmiał jednak wątek bezpieczeństwa i wcześniejszych ostrzeżeń Polski dotyczących polityki Kremla. Przewodnicząca PE przyznała, że europejscy partnerzy zbyt długo nie słuchali sygnałów płynących z Warszawy.
A mieliście rację, Europa powinna was usłyszeć wcześniej. Dzisiaj nikogo nie trzeba już przekonywać – powiedziała.
Jednocześnie zaapelowała o wspólną pracę nad przyszłością Wspólnoty, zaznaczając, że nie przyjechała do Polski po to, by pouczać parlamentarzystów, lecz by zachęcić ich do współdziałania.