Nowy sondaż partyjny. KO pierwsze, ale rząd może stracić większość

Najnowszy sondaż Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu“ zapowiada możliwe duże przetasowanie na polskiej scenie politycznej. Koalicja Obywatelska wygrywa wprawdzie z wyraźną przewagą nad PiS, ale zsumowane poparcie dla partii prawicowych przewyższa łączny wynik ugrupowań obecnej koalicji rządzącej. To, według wyliczeń redakcji, mogłoby otworzyć prawicy drogę do władzy.

Sześć ugrupowań w Sejmie
Na pierwszym miejscu uplasowałaby się Koalicja Obywatelska z wynikiem 33,44%. Drugie miejsce przypadłoby PiS, które może liczyć na 22,35% głosów, a więc o 11,09 punktu procentowego mniej niż formacja premiera Donalda Tuska. Trzecią pozycję zajęłaby Konfederacja z poparciem 12,24%.

Według Pollster do Sejmu weszłoby łącznie sześć ugrupowań. Mandaty zdobyłaby także Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna 7,84%, Nowa Lewica 7,10% oraz Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego, który z wynikiem 5,19% przekroczyłby próg wyborczy.

Poza parlamentem znalazłyby się natomiast Partia Razem 4,27%, PSL 3,49%, Polska 2050 2,65% oraz Unia Centrum 0,55%. Głos na inną partię zadeklarowało 0,88% respondentów.

Polska 2050 i PSL pod progiem
Największym problemem obozu rządowego jest słaby wynik dotychczasowych partnerów Koalicji Obywatelskiej. Zarówno PSL, jak i Polska 2050 znalazły się poniżej pięcioprocentowego progu i straciłyby miejsca w Sejmie. W efekcie po stronie rządzącej koalicji do parlamentu weszłyby tylko KO i Nowa Lewica, z łącznym poparciem 40,54%.

Co istotne, głosy oddane na ugrupowania, które nie przekroczyły progu wyborczego, nie są uwzględniane przy ustalaniu większości parlamentarnej. Jednak nawet po zsumowaniu poparcia dla wszystkich partii tworzących obecną koalicję, wynik ten wynosi 47,24% – co wciąż stanowi mniej niż łączny wynik partii prawicowych.


Prawicowy blok z szansą na większość
Zsumowane poparcie dla formacji prawicowych − PiS, obu Konfederacji oraz Rozwoju Plus −wynosi 47,62%. Jak zauważa „Super Express“, przy takim rozkładzie głosów szeroki blok prawicowy mógłby sięgnąć po władzę, mimo wewnętrznych podziałów i rywalizacji między liderami. 

Warto jednak pamiętać, że to tylko zsumowane procenty poparcia, a nie realny podział miejsc w Sejmie. O tym, ile mandatów dostanie każda partia, decyduje sposób przeliczania głosów, który potrafi dać zwycięzcom premię, a mniejszym ugrupowaniom zabrać część miejsc.

Redakcja „Super Expressu“ zwraca uwagę, że scenariusz ten przypominałby odwróconą sytuację z wyborów w 2023 roku. Wówczas PiS zdobyło najwięcej głosów, ale to zjednoczona opozycja miała większość mandatów i utworzyła rząd. Tym razem wygrana partii Donalda Tuska niekoniecznie oznaczałaby utrzymanie władzy.

Prawica z przewagą, ale bez zgody na sojusz
Arytmetyka to jednak nie wszystko. Nawet korzystny wynik nie przesądza o realnej współpracy na prawicy, gdzie nie brakuje napięć, zwłaszcza między PiS a Konfederacją Korony Polskiej. 

Jarosław Kaczyński publicznie wykluczał sojusz z Grzegorzem Braunem, nazywając taką koalicję „kompromitującą i całkowicie dysfunkcjonalną“. Również Mateusz Morawiecki traktuje ją raczej jako ostateczność. 

Co więcej, Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego idzie do wyborów samodzielnie, osobną listą, a nie w sojuszu z dawną macierzystą partią. Współrządzenia z PiS wprost jednak nie wyklucza, co dodatkowo komplikuje obraz „jednolitego“ bloku prawicy.
Czytaj więcej: https://goniec.pl/nowy-sondaz-partyjny-ko-pierwsze-ale-rzad-moze-stracic-wiekszosc-ki-wmp-301026?fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTAAcGRvZgFzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEfbj_IG7xT437rpMVbCPolB6TJ9giLUahmANrf9E8uNWTrYZchCVJ8uCCBmkA_aem_c7m3t00RaB8sGJskGDNZOw

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *