Jarosław Kaczyński wygrał w pierwszej instancji proces ze Zbigniewem Komosą. Spór dotyczył wieńców składanych przez aktywistę podczas miesięcznic smoleńskich. Sąd zakazał Komosie publicznego przypisywania Lechowi Kaczyńskiemu odpowiedzialności za katastrofę. Aktywista zapowiedział już jednak apelację od wyroku.
Jarosław Kaczyński wygrał proces z Komosą. Sąd wydał zakaz
O wyniku postępowania poinformował Rafał Bochenek, który przedstawił decyzję sądu jako zwycięstwo prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Rzecznik partii nie krył przy tym krytycznej oceny działań aktywisty i odniósł się do treści pojawiających się podczas obchodów miesięcznic smoleńskich.
– Zbigniew Komosa przegrywa przed sądem! Nie ma zgody na kłamliwą, ruską propagandę w przestrzeni publicznej! – napisał Rafał Bochenek na platformie X.
Z informacji przekazanych przez polityka wynika, że sąd pierwszej instancji zdecydował o wprowadzeniu zakazu publicznego rozpowszechniania określonych przekazów dotyczących Lecha Kaczyńskiego. Rozstrzygnięcie obejmuje nie tylko jednoznaczne oskarżenia, lecz także inne formy wypowiedzi mogące sugerować udział byłego prezydenta w wydarzeniach z 10 kwietnia 2010 roku.
Jak przekazał rzecznik PiS, sąd zabronił Komosie publicznego prezentowania “treści (w szczególności twierdzeń, przypuszczeń, spekulacji lub nawet sugestii i pytań), że śp. p. prezydent Lech Kaczyński w jakikolwiek sposób przyczynił się do tragedii smoleńskiej, bądź że wywierał wpływ na decyzje w przedmiocie lądowania w Smoleńsku w dniu 10 kwietnia 2010 roku”.
Oznacza to, że zakres zakazu opisanego przez Bochenka nie ogranicza się wyłącznie do treści umieszczanych na wieńcach. Dotyczy także publicznych sugestii i pytań odnoszących się do ewentualnego wpływu Lecha Kaczyńskiego na decyzje związane z lądowaniem w Smoleńsku. Sąd pierwszej instancji rozstrzygnął zatem nie tylko kwestię dotychczasowych działań aktywisty, ale również określił rodzaj wypowiedzi, których ma on unikać.
Zobacz także: Tragiczny wypadek na Mazowszu. Rowerzysta uderzony lusterkiem, 42-latek nie żyje
Zbigniew Komosa ma przeprosić Jarosława Kaczyńskiego i wpłacić 30 tys. zł
Zakaz dotyczący publicznych wypowiedzi nie jest jedynym elementem orzeczenia. Zgodnie z informacjami przedstawionymi przez rzecznika PiS sąd zobowiązał Zbigniewa Komosę również do wpłacenia 30 tys. zł na rzecz Stowarzyszenia na rzecz wspierania hospicjum im. Jana Pawła II w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Kolejny obowiązek dotyczy złożenia przeprosin skierowanych do Jarosława Kaczyńskiego. Aktywista ma przedstawić oświadczenie w dwóch formach: opublikować je na platformie X oraz przesłać w liście do prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Z informacji Bochenka wynika, że na wykonanie tego obowiązku Komosa będzie miał trzy dni od momentu uprawomocnienia się wyroku.
Rzecznik PiS udostępnił również pełną treść oświadczenia, którego złożenia wymaga sąd. Ma ono brzmieć:
“Przepraszam Pana Jarosława Kaczyńskiego za to, że począwszy od dnia 10 lutego 2020 r., naruszałem jego dobra osobiste, w postaci kultu pamięci osoby zmarłej, stwierdzając, iż Prezydent Lech Kaczyński jest odpowiedzialny za Katastrofę Smoleńską, poprzez pozostawianie wieńca prezentującego ww. treści dotyczące Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, pod Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku, podczas obchodów związanych z Katastrofą Smoleńską. Oświadczam, że brak było podstaw do sformułowania takich treści”.
Treść nakazanych przeprosin wskazuje 10 lutego 2020 roku jako początek działań naruszających dobra osobiste Jarosława Kaczyńskiego. Odnosi się bezpośrednio do wieńców pozostawianych pod pomnikiem podczas obchodów upamiętniających ofiary katastrofy smoleńskiej. Komosa ma również oświadczyć, że nie istniały podstawy do przypisywania zmarłemu prezydentowi odpowiedzialności za tragedię. Obowiązek opublikowania i przesłania takiego oświadczenia został powiązany z uprawomocnieniem się orzeczenia.
Czytaj też: IMGW wydał ostrzeżenie dla 6 powiatów. Widzialność może spaść poniżej 200 metrów
Spór wokół TK. Prokuratura chce przesłuchać prezydenta
Czytaj dalej
Zmiany w rządzie Tuska. Pałac Prezydencki zapowiada nominacje, ale są też słowa krytyki
Czytaj dalej
Komosa zapowiada apelację od wyroku. Padły słowa o “dławieniu debaty publicznej”
Zbigniew Komosa nie zamierza zaakceptować rozstrzygnięcia sądu pierwszej instancji. Aktywista poinformował, że reprezentujący go adwokat złoży apelację. Oznacza to, że spór z Jarosławem Kaczyńskim ma być kontynuowany na drodze sądowej.
W reakcji na wyrok Komosa opublikował wpis na platformie X, w którym wyraził sprzeciw wobec decyzji sądu. Swoje stanowisko przedstawił w kontekście możliwości publicznego wypowiadania się na temat katastrofy smoleńskiej.
– Nie zgadzam się na dławienie debaty publicznej (…) – napisał aktywista na platformie X.
W dalszej części wypowiedzi Komosa odniósł się do możliwości niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia. Zaznaczył, że już wcześniej liczył się z takim scenariuszem i nie traktuje wyniku procesu jako powodu do rozpaczy.
– Od początku składania wieńców brałem pod uwagę najgorsze możliwości, dlatego nie rozpaczam – stwierdził.
Aktywista skrytykował również osobę prowadzącą rozprawę. W swoim wpisie określił ją mianem “neo-sędzi”, a także odniósł się do kwestii jej wyłączenia z postępowania.
– Rozprawę prowadziła neo-sędzia (nie udało jej się wyłączyć z procesu). Do zobaczenia 10 XI – napisał Zbigniew Komosa na platformie X.
Zapowiedź apelacji oznacza, że orzeczenie sądu pierwszej instancji nie kończy jeszcze postępowania. Na obecnym etapie znane jest rozstrzygnięcie korzystne dla Jarosława Kaczyńskiego oraz stanowisko aktywisty, który kwestionuje wyrok i zamierza doprowadzić do jego ponownego rozpatrzenia.
Czytaj więcej: https://goniec.pl/jaroslaw-kaczynski-wygral-w-sadzie-jest-decyzja-ws-wiencow-smolenskich-wk-wwi-281026?fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTAAcGRvZgFzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEf3dq7xN2-pjmNm4rJNIu2O2146s-_DI7XYfX2Wk1S9H8OCpy-aaOM3VGKGa4_aem_LCJKGP8TpTPn1IEaioogwQ