Kilkanaście osób zginęło, a kilkadziesiąt zostało rannych w zderzeniu autokaru turystycznego z ciężarówką na zachód od Kairu. Do tragedii doszło we wtorek na pustynnej drodze w kierunku Asjutu. Jak podają dziennik „Al-Ahram” i agencja AFP, wśród poszkodowanych nie ma Polaków.
Na miejscu 28 karetek
Na miejsce wypadku egipskie pogotowie wysłało 28 karetek. Rannych przewieziono do Szpitala Centralnego w mieście 6 Października. Jak przekazało egipskie Ministerstwo Zdrowia, minister Khaled Abdel-Ghaffar polecił zapewnić poszkodowanym pełną opiekę medyczną i transport, a okolicznym szpitalom nakazał podnieść stan gotowości. Resort zaznaczył, że bilans jest wstępny i będzie aktualizowany.
Do akcji włączyło się także Ministerstwo Solidarności Społecznej. Jego szefowa Maya Morsy poleciła, by wspólnie z egipskim Czerwonym Półksiężycem zapewnić pomoc rannym i ich rodzinom, w tym wsparcie dla najbardziej potrzebujących.
Wśród poszkodowanych nie ma Polaków
Nie wiadomo jeszcze, jakiej narodowości byli pasażerowie autokaru. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał jednak, że wśród poszkodowanych nie ma Polaków.
Na miejscu pracują egipskie służby i śledczy. Zabezpieczyli teren i ustalają przyczyny zderzenia. Resort zdrowia zaapelował, by korzystać wyłącznie z oficjalnych komunikatów, i zapowiedział kolejne informacje po zakończeniu oględzin.
Wypadki drogowe. Stały problem Egiptu
Śmiertelne wypadki na egipskich drogach to niestety częsty widok. Jak przypomina AFP, kraj od lat ma jeden z gorszych bilansów bezpieczeństwa na drogach w regionie. Eksperci wymieniają wciąż te same przyczyny. To przede wszystkim stare, wyeksploatowane pojazdy, zły stan dróg i powszechne łamanie przepisów przez kierowców.
Skalę problemu pokazują statystyki. Według egipskiego urzędu statystycznego tylko w ubiegłym roku na drogach kraju zginęło blisko 6000 osób.
Wtorkowe zderzenie nie było też pierwszą taką tragedią w ostatnim czasie. Na początku września autokar rozbił się na górzystym Synaju. Zginęły wtedy 22 osoby.